Porada dnia

Nie zawsze kosmetyki które w nazwie posiadają słowo naturalne, bio czy eko są do końca bez chemii. Sprawdzaj skład i certyfikaty.

Historia mydła - mydło z Aleppo i mydło z Florencji.

Oceń: 
0
Brak głosów

Mydła Alep z Aleppo- Fenomen mydeł syryjskich Alep z Aleppo polega m.in. na metodzie produkcyjnym tegoż mydła, która sięga prawie 2000 lat! Niezmieniona długo i pieczołowicie pielęgnowana technika wyrobu rzemieślniczego stanowi o jego wartości i doskonałości. Mydło suszy się nawet do 9 miesięcy, by dojrzało i stwardniało. Pod wpływem utleniania kolor zmienia się z ciemnej zieleni poprzez ochrę do piaskowej jasności. Pod powierzchnią pozostaje niezmieniony, zielony. Za sprawą tego mydła wiele osób pozbyło się uporczywych problemów skórnych, alergii, poprawiło kondycję skóry. To wszystko sprawia, że warto podzielić się tą wiedzą z innymi, warto powrócić do tego, co przez wieki pozostało niezmienione w swojej doskonałej istocie.

Mydło zrobiło zawrotną karierę – od czasu odkrycia mydlanej kostki jest w każdej łazience, w dziesiątkach odmian.


Większość nowoczesnych specyfików do mycia ma niewiele wspólnego z klasyczną kostką mydła. Te współczesne to kosmetyki o wielorakich funkcjach – nawilżają, odżywiają, pielęgnują skórę. Mogą być także świetnym upominkiem!

Mydła naturalne to jedne z najzdrowszych dla skóry mydeł z wysoką zawartością naturalnych olejów roślinnych (m.in. palmowego, kokosowego, z oliwek). Te z dodatkiem najróżniejszych dodatków: od otrąb zbożowych po kruszone pestki owoców, mak i ziarna kawy są świetne do peelingów skóry.

Krótka historia tego wspaniałego specyfiku jakim jest mydło.

Mydło (z języka francuskiego „savon”) pochodzi od celtycko-germańskiego określenia "sapo” – mikstura do mycia. Owa mikstura pierwotnie składała się z tłuszczu zwierzęcego oraz substancji alkalicznej - popiołu. Jak uzyskiwano popiół? Spalano odpowiednio dobrane rośliny o właściwościach oczyszczających, najczęściej piołun. Warto w tym miejscu nadmienić, że mydło nie służyło jedynie do mycia rąk, ale także do mycia włosów i prania. Ponieważ mydło nie zawierało żadnych chemicznych detergentów i wypełniaczy, lniane i wełniane tkaniny zachowywały czystość barw.

Czego zaś do mycia używano w rejonie śródziemnomorskim? W Grecji i Rzymie stosowano to, co było najbardziej powszechne, czyli… oliwę z oliwek, którą smarowano się od stóp do głów, a następnie ścierano piaskiem (tłuszcz łączył się z piaskiem w „błoto”, które następnie zeskrobywało wraz ze starym naskórkiem skrobaczkami z brązu lub kości. Wyprawy krzyżowe i kontakty handlowe z arabskimi kupcami otworzyły mydłu drogę do bogatych miast śródziemnomorskich takich jak Marsylia i Wenecja, gdzie powstały pierwsze mydlarnie. Jednakże mydlanym potentatem stał się inny kraj… a mianowicie Hiszpania. To dzięki wieloletniemu panowaniu Arabów na Półwyspie Iberyjskim zawdzięczają znajomość technologii wytwarzania mydła. Poza tym, Hiszpania posiadała dostęp do najlepszych surowców naturalnych, m.in. sody z roślin morskich .

Kiedy w okresie Rewolucji Francuskiej odkryto "sztuczną sodę", mydło stało się w końcu produktem powszechnym i o wiele tańszym. Wiek XIX to kolejny przełom w dziedzinie mydlarstwa, kiedy to (także we Francji) „odkryto chemiczną strukturę tłuszczów, co pozwoliło produkować mydło z wykorzystaniem chemicznych substytutów zamiast naturalnych surowców”.

A jak to wyglądało w Polsce? Pierwsze mydlarnie powstały dopiero w XIV wieku, jednakże nie wszyscy mogli pozwolić sobie na kupno brązowej kosteczki. Mydło w owych czasach było drogie i najczęściej sięgali po nie najbogatsi. Można sobie zatem wyobrazić, jak się miała sprawa higieny osobistej…

Z czego robiono polskie savon? Bazą do powstania mydła był łój zwierzęcy lub olej roślinny, który mieszano z ługiem. Uzyskiwana w każdym ówczesnym gospodarstwie domowym mieszanina była może nie najpiękniejsza w wyglądzie i zapachu, jednak w miarę skutecznie spełniała swoją rolę w myciu, praniu i czyszczeniu. Taka niezmieniona receptura przetrwała właściwie do początków XX wieku.

Przełomem dla produkcji mydła stało się wynalezienie detergentu. Coraz rzadziej używano do procesu zmydlania substancji naturalnych – chemia syntetyczna je wyparła. Od tego momentu przemysł chemii gospodarczej zaczął się prężnie rozwijać, a w szczególności przemysł kosmetyczny. W dzisiejszych czasach, to, co liczy się najbardziej, to najniższy koszt produkcji i dobry marketing, dzięki któremu można sprzedać wszystko. Z przykrością musze stwierdzić, że w naszych czasach niemalże każdy kosmetyk „podpinany” jest pod pojęcie "naturalny", z którym w rzeczywistości niewiele ma wspólnego, a najczęściej wcale.

Mnogość dostępnych gatunków mydła oszałamia potencjalnego klienta. Przeróżne kształty, kolory, formy, rozmiary, zapachy zachwycają odmiennością. Wśród rodzajów mydeł znajdziemy mydła: glicerynowe, ziołowe, mleczne, owocowe, złuszczające, drenujące, lecznicze, dla dzieci, antybakteryjne, owocowe, dekoracyjne, spa, w kostce, w płynie i inne. Jednakże... czy mają coś mają wspólnego z prawdziwym mydłem, którego niegdyś używano?

Faktycznie to, co sprzedaje się dzisiaj pod etykietą "mydło" najczęściej nie jest mydłem w ogóle – a tylko detergentem! Tanim w produkcji, ładnie pachnącym i ciekawie wyglądającym i... niejednokrotnie szkodliwym dla skóry. Prawdziwe mydło jest twarde, niekiedy lekko chropowate i z pewnością nie tak atrakcyjne jak to, co zwykle kupujemy łudząc się, że nie tylko nam nie zaszkodzi, ale spowolni proces starzenia się skóry.


Zatem, jakim byłoby mydło, gdyby było naturalne? Powinno przede wszystkim - usuwać zanieczyszczenia, martwy naskórek, nadmiar sebum, cząsteczki brudu, nadmiar substancji wydzielanych przez skórę i mających tendencję do rozkładu pod wpływem flory bakteryjnej, zachowując jednocześnie warunek utrzymania równowagi hydrolipidowej i biologicznej skóry, będącej jednym z warunków zdrowia. Oczywiście.. nasze idealne mydło naturalne nie mogłoby powodować uszkodzeń, a nawet podrażnień skóry.

Wniosek: naturalne mydło, które w najwyższym stopniu może spełnić założone warunki powinno być mydłem zrobionym jedynie z naturalnych składników, których korzystne właściwości znane są od możliwie najdłuższego czasu, a ich wpływ na skórę jest co najmniej neutralny. Tak sformułowane warunki może już spełniać tzw. mydło marsylskie (woda, soda i oliwa z oliwek ). Jednakże, najlepszym przykładem jest mydło Alep (soda pozyskana z soli morskiej, oliwa z oliwek, woda, olej laurowy). To mydło powstało prawdopodobnie w Aleppo w Syrii, gdzie według wszelkich przesłanek wynaleziono sposób na wytwarzanie naturalnego wodorotlenku sodu przez oddziaływanie świeżym wapnem gaszonym na naturalną sodę otrzymywaną w naturalny sposób ze słonych jezior sodowych albo z popiołów roślin solirodu zielnego porastającego zalewane okresowo słoną wodą obrzeża mórz.

Już od czasów biblijnych popularne było używanie mydła do codziennej toalety ciała. Podstawowymi surowcami w produkcji mydła były: dziewicza oliwa z oliwek, a także oleju z jagód wawrzynu, których sprawdzone działanie i lecznicze właściwości znane były od czasów starożytnych. Rytualno - religijne zastosowania dziewiczej oliwy znane są nam o wiele lepiej niż zastosowania owoców lauru. Według tradycji, to były wszystkie składniki (oczywiście poza naturalna sodą i wodą) potrzebne do produkcji mydła. I tutaj należy zaznaczyć to, co najważniejsze: „tradycyjny i rzemieślniczy sposób” wyrobu. Skoro owa „tradycja” utrzymuje się do dziś, to świadczy o jednym: ponadczasowości i prawdziwie leczniczym działaniu. „Mogę spekulować, że jeśliby produkt otrzymywany w sposób tradycyjny był mało wartościowy, to wobec konkurencyjnej, prowadzonej na olbrzymią skalę produkcji przemysłowej mydła budzącego zachwyt swoimi kształtami, kolorami i zapachami - produkt tradycyjny musiałby być wyparty z rynku i jego wytwarzanie powinno zaniknąć. W Aleppo do dziś mydło wyrabiane jest z naturalnych surowców tradycyjnymi metodami rzemieślniczymi. Mydła wyrabiane takimi sposobami mają niewątpliwą zaletę: etapy powstawania ujawnia się bez przeszkód potencjalnym użytkownikom takiego mydła. Jak jest w przypadku mydeł produkowanych masowo? Zarazem producenci jak i sprzedawcy zachwalają to, co w rzeczywistości ma raczej podrzędną wartość, a mianowicie detale produktów. Ma to pewnie związek ze sporą liczbą konkurencji na rynku. Wracając do mydła naturalnego, w jego przypadku taki problem nie istnieje, ponieważ ten aspekt ma mniejsze znaczenie. Sztukę nie stanowi to, co nieważne i drugorzędne, lecz to, co sobie od wieków w tajemnicy przekazują mistrzowie mydlarscy: proporcje i jakość używanych surowców, czas i temperatura podczas powstawania produktu końcowego.

Zatem, czym jest mydło?

Mydło to nic innego jak sole kwasów tłuszczowych (powstałe w wyniku reakcji kwasów z zasadami). W przypadku mydeł twardych, na kwasy tłuszczowe działamy wodorotlenkiem sodu (soda kaustyczna). Reakcja przebiega następująco: kwas tłuszczowy + wodorotlenek sodu -> mydło + gliceryna.

Gliceryna, zatem, jest produktem ubocznym reakcji i jej nadmiar jest oddzielany od masy mydlanej, bowiem powoduje ona nadmierne twardnienie mydła. Podany wyżej proces wytwarzania mydła nazywa się również "zmydlaniem tłuszczów". Zmydlania tego dokonuje się przez gotowanie mieszaniny tłuszczów i wodorotlenku.

Jak widać, reakcja chemiczna prowadząca do wytwarzania mydła jest bardzo prosta. Sam proces zmydlania można z powodzeniem przeprowadzić w warunkach domowych i wytworzyć mydło we własnym zakresie. Niektórzy nawet to robią w poszukiwaniu mydła naturalnego zrobionego z własnoręcznie przygotowanych składników. Niestety, nawet jeśli ktoś lubi bawić się w domowego chemika, to wcale nie oznacza, że uzyska dobre mydło.

Jest wiele wyrobów, które produkowane są w olbrzymich ilościach w fabrykach. W większości przypadków, a praktycznie w 99%, wcale nie wiemy z czego tak naprawdę mydło wyprodukowano. Najczęściej dowiadujemy się, że mydło jest "naturalne" bo: dodano do niego jakiś składnik np. rumianek, dodano oliwę z oliwek, która najprawdopodobniej jest rafinowana, albo ekstrakty z naturalnych surowców, których ilość jest śladowa i nie znamy ich pochodzenia. Ale i tak nie wiemy, w jakim momencie ten "naturalizujący" składnik dodano i czy w istocie nie jest to syntetyczny zapach udający dodatek pochodzący z naturalnej rośliny. A tłuszcz? Najczęściej do produkcji popularnego mydła stosuje się tłuszcze zwierzęce. Jeśli sięgniemy do literatury naukowej, to dowiemy się, że tkanka tłuszczowa zwierząt gromadzi szereg substancji toksycznych, które się w niej kumulują. Toksyny te w procesie produkcji mydła (zmydlania tłuszczu) w jakiejś części znajdą się w końcowym produkcie. Można sobie wyobrazić jak zdrowe jest takie mydło…

Mydła z Florencji.

Legenda głosi, że pewien rybak zostawił na plaży, w regionie Liguria, kocioł z resztkami oliwy z oliwek. Niechcący żona rybaka zagotowała miksturę. Gotowała tak długo, aż uzyskała mydło. W dialekcie nosiło ono nazwę – saun. Od tego słowa nadano nazwę miastu – Savona.

Na początku XIX wieku londyński fryzjer Andrew Pears przyczynił się do przekształcenia mydła w prawdziwy perfumowany kosmetyk. Dzisiejsze mydło to już nie tylko zwykły produkt służący do utrzymania higieny i urody, ale wspaniały kosmetyk, mogący zachwycić nie tylko skutecznością, ale także, a może przede wszystkim – piękną formą, niecodziennym zapachem czy innowacyjnym składem!

Zabawa w produkcję mydła opiera się na wielu różnorodnych technikach: zimnym lub gorącym procesie (np. w piecyku lub specjalnych kadziach wypełnionym gorącą wodą, gdzie ciepło dobiega przez wodę, a nie bezpośrednio z ognia; zanurzane są składniki). Można także poprzestać na wykorzystywaniu gotowej gliceryny lub wtórnym użyciu starych kostek mydła. Jednakże trzeba wykazać się wytrwałością, intuicją, chęcią pracy, wyobraźnią i dalekowzrocznością, aby stworzyć mydło – dzieło sztuki.

Z pewnością udało się to Dante Nesti – założycielowi firmy Nesti Dante, pochodzącemu z Florencji. W 1945 roku, w wieku zaledwie 20 lat, zaczął on domową produkcję mydła w małym, 50-cio litrowym kociołku. 
Już trzy lata później jego pomysłowe, ale improwizowane zdolności, dały początek solidnej firmie zarejestrowanej w toskańskiej stolicy przez Izbę Gospodarczą. Dziś firma Nesti Dante srl. prowadzona jest przez trzecie pokolenie Nesti (Carolina i Eduardo). Jest jedną z kilku firm na świecie które, mimo że na przemysłową skalę, wszystkie swoje produkty wytwarzają metodą rzemieślniczą. Ogromną rolę odgrywa proces tradycyjnego gotowania w kotle (o pojemności od 70 do 120 tysięcy litrów), co pochłania wiele dni bezustannej pracy asystentów, mistrzów produkcji mydła i perfum, którzy monitorują produkcję na wszystkich jej etapach (zmydlenie, mycie, likwidacja, dekantacja – zlanie płynu znad osadu, oddzielenie - wyłączenie specjalnymi suszarkami).

Ten przepis na sukces jest kompletny: po zapakowaniu produktu w przepiękne, wytworne opakowania, gdzie uwagę zwraca się na najmniejszy szczegół i użyciu tylko wyselekcjonowanych materiałów najwyższej jakości, które nie zawierają syntetycznych środków powodujących alergie, podrażnienia skóry, oczu i włosów.

Wokół nas coraz więcej osób sięga po niepozorną brązową kosteczkę, a coraz mniej po kuszące kolorami i kształtami mydła, które najczęściej są jedynie detergentami. Wielu z nich pozbyło się uporczywych problemów skórnych, alergii, poprawiło kondycję skóry, a nawet wyleczyło wieloletnią łuszczycę skóry.

To wszystko sprawia, że , warto powrócić do tego, co przez wieki pozostało niezmienione w swojej doskonałej istocie.

Źródło: otopr.pl, femfale.pl
 

Dodaj komentarz

Wysyłając dane z tego formularza akceptujesz politykę prywatności Mollom.